W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies.

ŻYŁO TU MORZE – wystawa dyplomowa Cezarego Ankowskiego

ŻYŁO TU MORZE. Wizualna opowieść o przestrzeni jako bycie nie-ludzkim

wystawa Cezarego Ankowskiego
wernisaż: 8 maja, godz. 17:00
Gminny Ośrodek Kultury w Olsztynie (Plac Piłsudskiego 15)
wystawa potrwa do 22 maja

Wystawa jest projektem dyplomowym realizowanym na Wydziale Sztuki Uniwersytetu Jana Długosza w Częstochowie
Kierunek: fotografia i kreacja przekazu wizualnego (studia I stopnia)
Promotorka: dr Katarzyna Zolich

OPIS WYSTAWY:
Spacerując po wzniesieniach Jury, uświadomiłem sobie, że tak naprawdę chodzę po dnie nieistniejącego od milionów lat morza jurajskiego. Pod moimi stopami rosną trawy, a skały kryją ślady życia morskiego. Morze dawno odpłynęło, lecz pozostawiło swój odcisk w kamieniu, krajobrazie i pamięci ziemi. To nie jest zwykły krajobraz. Cisza wydobywa z człowieka to, co ukryte i zapomniane. Idąc wśród wapiennych ścian, mam wrażenie, że przestrzeń kieruje uwagę na myśli i pamięć, które zwykle pozostają ukryte.
Wtedy wraca obraz oceanu opisanego przez Stanisława Lema w powieści „Solaris” – żywej istoty, której nie sposób pojąć. Był jednością, zdolną do tworzenia gigantycznych form, a jednocześnie reagował na obecność człowieka, wnikając w jego świadomość i materializując wspomnienia oraz pragnienia. Nie oceniał ani nie tłumaczył, po prostu ujawniał to, co człowiek skrywał w sobie od dawna, zmuszając do spotkania z własnym wnętrzem.
Dno morza, którego już nie ma, działa podobnie, choć ciszej – nie tworzy fantomów, lecz otwiera we mnie to, co ukryte
i kieruje uwagę ku temu, co zwykle pozostaje niewidoczne. Im dłużej tu jestem, tym silniejsze mam poczucie, że nie oglądam krajobrazu, to on zagląda we mnie.
Każdy kamień i każda rysa są echem życia. W tej ciszy wszystko zdaje się żyć jednocześnie – przeszłość, teraźniejszość i to, co w nas samych, jakby granice między światem a wnętrzem przestawały istnieć.

Data dodania: 21 kwietnia 2026